← Artykuły

Pracownia · 5 min czytania

Kubek, który powstaje tygodniami

Kulisy powstawania ceramiki ze świata Babci Kasi — od bryły gliny, przez suszenie, szkliwienie i trzy wypały, po ręczne wykończenie.

Kubek, który powstaje tygodniami

Są przedmioty, które powstają szybko, niemal od razu gotowe do użycia. Są też takie, które potrzebują czasu, cierpliwości i wielu etapów pracy, zanim trafią do czyichś rąk. Kubek Babci Kasi — Pracownia należy właśnie do tej drugiej grupy.

Powstaje ręcznie w pracowni Gliniane BB, prowadzonej przez Beatę Bołtromiuk. Zanim będzie można nalać do niego herbaty, musi przejść drogę od bryły gliny, przez suszenie, szlifowanie, szkliwienie i trzy osobne wypały, aż po ostatnie wykończenie dna. To proces rozłożony na tygodnie, a nie na godziny.

Wszystko zaczyna się od masy ceramicznej G&S 254, z której formowany jest kształt kubka. Świeżo uformowana ceramika nie może od razu trafić do pieca. Najpierw musi spokojnie wyschnąć, co zajmuje około tygodnia. Dopiero wtedy możliwy jest pierwszy wypał, odbywający się w temperaturze około 950°C. To tak zwany wypał na biskwit — moment, w którym kubek nabiera trwałości, ale nadal jest dopiero na początku swojej drogi.

Po wyjęciu z pieca zaczyna się kolejny etap ręcznej pracy. Powierzchnia kubka jest starannie szlifowana i myta, a następnie przygotowywana do szkliwienia. To właśnie szkliwo nadaje ceramice kolor, połysk i charakterystyczne wykończenie. Do kubków używane są szkliwa przeznaczone do kontaktu z żywnością, dzięki czemu naczynie może być bezpiecznie wykorzystywane na co dzień.

Potem kubek wraca do pieca po raz drugi. Tym razem temperatura jest znacznie wyższa i sięga około 1240°C. To właśnie ten wypał pozwala uzyskać spiek ceramiczny i niską porowatość materiału. Po nim kubek wygląda już niemal jak gotowy, ale wciąż brakuje mu jednego najważniejszego elementu — Babci Kasi.

Jej wizerunek pojawia się na powierzchni kubka dzięki specjalnie przygotowanej kalce ceramicznej. To ona pozwala wiernie przenieść na ceramikę charakterystyczne elementy postaci znanej z książek i materiałów Babci Kasi. Sama kalka nie wystarczy jednak, by dekoracja stała się trwałą częścią kubka. Potrzebny jest trzeci wypał, tym razem w temperaturze około 880°C, który utrwala wzór i nadaje całości ostateczny wygląd.

Na końcu zostaje już tylko dokładne przeszlifowanie dna i finalne sprawdzenie każdego egzemplarza. Dopiero wtedy kubek jest gotowy, by opuścić pracownię.

Kiedy później trzymamy go w dłoniach, cały ten proces jest właściwie niewidoczny. Widać kolor, wzór, kształt i połysk. Nie widać tygodnia suszenia, wysokich temperatur, kolejnych etapów szlifowania ani czasu poświęconego na ręczne wykończenie. A jednak to właśnie te niewidoczne elementy decydują o tym, że Kubek Babci Kasi — Pracownia nie jest zwykłym kubkiem z nadruku, lecz przedmiotem wykonanym rzemieślniczo, etap po etapie.

W INKSIDE chcemy, żeby świat książek wychodził poza same strony. Dlatego obok opowieści pojawiają się przedmioty, które mogą towarzyszyć codziennym rytuałom — czytaniu, rozmowie, odpoczynkowi, wieczornej herbacie. Ceramika, drewno i naturalne materiały dobrze wpisują się w świat Babci Kasi, bo kojarzą się z domem, spokojem i bliskością.

Taki kubek może stać się częścią wspólnego wieczoru z książką, prezentem dla bliskiej osoby albo po prostu ulubionym naczyniem używanym na co dzień. Nie musi mieć wielkiej okazji. Czasem wystarczy herbata, kilka spokojnych minut i historia, do której chce się wracać.

I może właśnie dlatego fakt, że ten kubek powstaje tygodniami, tak dobrze do niego pasuje. Przypomina, że nie wszystko, co wartościowe, musi powstać szybko.

Udostępnij

Zostań z nami
na kolejną historię.

Dołącz do naszej listy i otrzymuj zapowiedzi, materiały i inspiracje dla rodzin.